Trasa/ Route:

6. Praga – Pilzno 91km, < 837 m,  > 784 m

Trasa/ Route: http://bit.ly/FCR2018D6PrgaHradPilzno

Relacja / Relation

Dzień 6, 6.09.18 Praga- Pilzno

Janek Deckert się uparł- „będę biegał w Poznaniu“. Cóż mieliśmy zrobić- zgodziliśmy się. W maju, w miesiąc po potwierdzeniu swojego udziału w FCR 2018, Janek zadzwonił zmieszany- „siostrzenica wychodzi za mąż, pobiegnę tylko do Pragi“. Zaprosiliśmy więc do naszego teamu Huberta, który zgodził pobiec się od Wrocławia. Potem Hubert zdecydował się pobiec całą trasę, a Janek dołączyć do nas z powrotem w Aalen.

Teraz Janek też nie zamierza odpuścić. Podczas pobytu w Polsce, przed i po ślubie siostrzenicy, swoje odcinki, w tym dzisiejszy 16,5 km, pobiegnie korespondencyjnie, a na naszej trasie jego dystans będzie pusty. Zsumowana ilość kilometrów przebiegnięta przez nasz team będzie równa, jak co dzień, ilości kilometrów wcześniej zadeklarowanych.

Przed „Hotel Golf Prague“, punktualnie o 8.30 czekali nasi czescy przyjaciele, z Janem Kalasem, Antonem Gerákiem i Hagen Samesem na czele. Uroczystego startu dokonał vice starosta Pragi Lukáš Herold. Razem z nami wybiegła na trasę Veronika, instruktorka fitness z Pragi. Cały czas biegła z uśmiechem na twarzy, co i rusz podkręcając tempo. Daniel z Hubertem z językami do pasa ledwo dociągnęli do tablicy Praha, gdzie po przebiegnięciu 5 km pożegnaliśmy Veronikę.

9 kilometrów przed metą w Pilźnie minęliśmy połowę naszego całego biegu- teraz już będzie z górki! Fakt, że największe górki dopiero przed nami…

W drodze do Pilzna, na kilka kilometrów przed metą, czekali na nas miejscowi biegacze, w tym Čestmir- triatlonista, syn przyszłego gubernatora Czech i Słowacji Čestmira Koželuhy. Tym razem Jacek i Mateusz, z prędkością 5:15 min/km, ambitnie nadążali, pomimo słynnych „czeskich kopców“, za wspaniale wybieganą czeską młodzieżą.

Ostatni kilometr kończyliśmy, jak zwykle wspólnie, na przepięknym rynku. Wieczorem przy najlepszym piwie na świecie Pilzneńskim Pilsie opowieściom o wspólnych działaniach nie było końca. Čestmir (senior) przyjedzie ze swoją żoną na metę w Strasburgu. Cieszymy się z góry na to spotkanie.

Ze strony Braci Czechów przez minione 3 dni doświadczyliśmy wiele serdeczności i dowodów przyjaźni. Jak to wspaniale przybiec, porozmawiać, podzielić się spostrzeżeniami, tym co nam się podoba i tym czego nie lubimy. Bez względu na niuanse wszyscy jesteśmy zgodni- Unia Europejska to wspaniały projekt, który powinniśmy ze wszelkich sił wspierać- to po prostu nasza jedna, wielka rodzina.

P.S. W trakcie dnia Janek poinformował nas, że dzisiaj w Poznaniu na trasie Lusowo- Zakrzewo- Pokrzywno przebiegł 16,5 km, a jutro przebiegnie to co na niego teoretycznie przypada 18,2 km. Zaliczyć jemu te korespondencyjne biegi?
P. S. 2 w Pilźnie zbierzemy na pomoc dzieciom prawdopodobnie kolejne 1 000 Euro. To nasz największy tryumf!

Johnny Deckert insisted on „running in Poznan”. We had to agree, because what else could we do? On May, month after he accepted to take part in FCR 2018, Johnny called me confused “look, my niece is going to get marry soon, I’ll be able to run just till Prague”. Hence, we invited Hubert to our team, who accepted to start running from Wroclav. Then Hubert decided to run all the distance and Johnny decided to join us back in Aalen.

Now, Johnny is not going to let it go. During our visit in Poland, before and after his niece wedding, he runs his distance, today is 16,5 km, by means of correspondence. Summary of our running distance will be equal, like in every day, quantity of km we declared earlier.

Before „Hotel Golf Prague“ at exact 8.30, our Czech friends were waiting for us, among them Jan Kalas, Anton Gerák and Hagen Sames. Ceremonial start was made by Lukáš Herold, vice foreman of Prague. There was Veronika together with us, fitness instructor from Prague. She ran with big smile all the time and she rushed us to run faster. Daniel and Hubert reached “Praha” sign with tremendous difficulty, after 5 km we had to say goodbye to Veronika.

9 km before finishing line in Pilzno we crossed half of our running distance – now it will be piece of cake! Although, the biggest obstacles are still ahead of us..

In way to Pilzno, few km before finishing line, few local runners were waiting for us. Among them, Čestmir Koželuh, triathlonist and son of future governor of Czechia and Slovakia. That time, Jack and Matthew ran with pace 5:15 min/km, it was good, ambitious time made because of young Czech runners.

Last km was made as usual by all of us on beautiful local market. In the evening, we celebrated with Pilzen beer, the best beer in the world and talked about common initiatives. Čestmir’s father (also Čestmir) will meet us together with his wife at finishing line in Strasbourg. We are looking forward to that meeting.

We received plenty of friendship, support and kindness from our brothers from Czechia. It is wonderful to run, talk and share own insights about what we like and what we dislike. Despite the differences, we agreed that European Union is a great project which we should all strongly support – we all are simply one big family.

P.S. During the day, Johnny informed us that he had ran 16,5 km on way Lusowo- Zakrzewo- Pokrzywno and tomorrow he plans to run 18,2 km. Should we count his correspondence running?
P. S. 2 In Pilzno, we will probably gather another 1 000 EUR. It is our biggest triumph!